Po dętkę
d a n e w y j a z d u
45.42 km
0.00 km teren
01:52 h
Pr.śr.:24.33 km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Wily
Po dętkę można iśc z buta na rynek w Pobiedziajach ale po co jak mozna wpaść na chwilę do Fogta ;) pomyśleliśmy i pojechaliśmy romantycznie w dzień kobiet. Ja romantycznie rumiana (lub inaczej mówiąc czerwona jak burak) uwieszona na zadku spokojnie kręcącego małżonka. Wpadliśmy na chwileczkę a wypiliśmy herbatkę, kawkę, kupiliśmy koszyk na bidon dla mnie, linki dla Marcina, obejrzeliśmy i przymierzyliśmy Cervello za bagatela 18 tysi i zostało mało czasu na dalsze jazdy. Powrót do domu przez kolorowy mostek w Rabowicach a potem ponieważ droga się skończyła, wzorem przełajowców przeskoczyliśmy przez drogę 92 w poprzek oraz przez barierki aż dojazd do Jasina po jakichś wertepach.
Potem juz w towarzystwie moich córek i suni we cztery zrobiłyśmy sobie sabat przy świetle słońca na ogródku paląc nieprzebraną ilość gałęzi. W tym roku wycinam drzewa na ogródku i mam tego materiału ilości straszne.
Moja młodsza córcia wczoraj skończyła 10 latek. Wierzyć się nie chce :)
Czas pogina jak szalony. I w życiu w ogóle i każdego dnia. Dzisiaj nagle zrobiła się 17. Mój małżonek najlepszy, który został w domu, na dzień baby zrobił mi prezent tzn. umył mi mojego uwalonego jak nieszczęście Kellysa i będę mogła pomykać do roboty. :)
Seba przyjechał na swoim czarnym psie na dużych kołach i wstawił go w moje "wypielęgnowane" choinki ale i tak się nie udało go schować bo wystawał ;)
Wiosenka taka, że aż miło. Niektórzy już zaczęli grillowy sezon i ja też miałam zamiar piec kiełbaski na ognisku ale w domku mój mężuś miał podgotować strogonowa, żeby jak wrócę z działki tylko zaciągnąć sos, dorobic kluseczki, pogrzać czerwoną kapustkę i pyszny obiadek byłby gotowy.
Tak! obiadek gotowy.............ale dla naszego czworonoga zwanego dziurkaczem (bo ma jeden ząb z przodu pomiędzy kłami w dolnej szczęce) . Mojemu sie pomyliło i gotował na mięciutko najgorsze, poodkrawane kawałki mięsa dla psa. Tina zadowolona bo rosołek dla niej pyszniutki a my musieliśmy się najeść chleba. Zostaw dziada samego w domu a wodę od kwiatów wypije ;)
Kategoria szosa