W wietrze
d a n e w y j a z d u
31.44 km
0.00 km teren
01:45 h
Pr.śr.:17.97 km/h
Pr.max:39.63 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Lipican vel Mondi
Wiało dzisiaj straszliwie. Wiało do tego stopnia, że wywiało wszystkie kejtry, które zwykle ujadają za mną na kółeczku Pobiedziska-Gwiazdowo-Sarbinowo-Góra-Pobiedziska. Spotkałam wielu rowerzystów i kolege biegacza, którym wiatr targał niemiłosiernie.
Były momenty, że wiatr spychał mnie na pole z taką siłą, że ledwie dawałam radę i chciał kierownicę mi wyrwać z ręki. Dzielnie z moim Lipicankiem pchaliśmy się do przodu. Nie było łatwo ale daliśmy radę .
W przerwach, kiedy miałam wiatr w plecy albo był trochę słabszy łapałam oddech. Spotkałam rowerzystę, który jechał w moim kierunku. Wyprzedził mnie i chciałam się podłączyć na koło. Tylko chciałam. Faceci to mają kopyto.
Znalazłam oznaki wiosny –białe kwiatki.Znalazłam kwiatki
© JoannaZygmunta
Już niedługo będziemy musieli wybrać się do rezerwatu Śnieżycowy Jar oglądac całe zbocza lasu porośnięte Śnieżycami takimi małymi białymi kwiatkami. Jak się przyjrzeć to na płatkach widać takie kosteczki. Wygląda to niesamowicie cała dolina rzeczki porośnięta białymi kwiatkami. Na wiosnę zawsze tam jest pełno ludzi.
Bardzo lubię przydrożne kapliczki. Mają w sobie coś magicznego. Stoją sobie a czas i ludzie przemijają obok i tylko niewidzialna ręka dba, żeby zawsze były kwiaty, figurka była zadbana. Takie to miłe. Chyba się starzeję. kapliczka
© JoannaZygmunta
Kategoria wycieczka
komentarze